Dziennik Gazeta Prawana logo

Zakatował maleńkiego synka, bo przeszkadzał mu pić

11 lutego 2008, 12:05
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Płaczące niemowlę przeszkadzało w libacji, więc pijany ojciec postanowił je ukarać. Pobił synka do nieprzytomności. Gdy matka wróciła do domu, zmartwiała z przerażenia. Z umierającym dzieckiem na rękach pobiegła na pogotowie. Ale skatowanego 10-miesięcznego chłopca nie udało się już uratować.

Niemowlę miało na całym ciele sine ślady pobicia - opowiadali lekarze z pogotowia w Zgierzu. Policja podejrzewa, że 23-letni ojciec długo katował dziecko. Płacz malucha przeszkadzał mu i jego dwóm 18-letnim kompanom w piciu wódki.

Matki w tym czasie nie było w domu. Gdy wróciła w sobotę późnym wieczorem z pracy, zobaczyła pijanego ojca, który trzymał na rękach pobite, nieprzytomne dziecko. Chwyciła je i pobiegła na pogotowie. Niestety, na ratunek było już za późno.

Policja natychmiast zatrzymała uczestników libacji. Okazało się, że ojciec miał 1,5-promila alkoholu. Jego dwaj kompani również byli pijani.

Morderca niemowlęcia usłyszy teraz zarzut zabójstwa. Grozi za to dożywocie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj