Dziennik Gazeta Prawana logo

Chciał jechać 140 kilometrów z pięcioma promilami

19 lutego 2008, 13:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nic dziwnego, że samochód 39-letniego kierowcy nie trzymał się drogi i wylądował w rowie. Mężczyzna miał prawie pięć promili alkoholu we krwi. Przeżył, ale - jak twierdzą policjanci z Piotrkowa Trybunalskiego, gdzie wydarzył się wypadek - to cud, że pieszym i innym kierowcom nic się nie stało.

Policja ustaliła, że pijany szaleniec chciał ruszyć w dłuższą drogę - aż pod Warszawę. Gdyby rozpędził się na trasie szybkiego ruchu i uderzył w inny samochód lub drzewo, wypadek skończyłby się tragicznie.

Jednak 39-latek, nim dobrze się rozpędził, wylądował w rowie przy ulicy Łódzkiej. Natychmiast przyjechała policja. Badanie trzeźwości wykazało, że kierowca miał niemal pięć promili alkoholu w organizmie.

Uszkodzony volkswagen został odholowany na parking, a pijany kierowca trafił do policyjnego aresztu. Za prowadzenie pojazdu po pijanemu odpowie przed sądem. Grozi mu kara dwóch lat pozbawienia wolności.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj