"Nie wypada dystansować się od prezesa"
- Bielan: Ważne funkcje nie dla Ziobry
- Ziobro: Nie chcę być prezydentem
- Bielan uspokaja: Kamiński trafił do elity
- "Dorn próbuje z zewnątrz reformować PiS"
- Ten straszny Facebook
- Posłanka PiS ruga Kaczyńskiego i Rydzyka
- Kaczyński wykupił ogłoszenie o alimentach
- PiS nie będzie "przytakiwalnią" prezesa
- Buzek. Całkiem udany bohater z przypadku
- Ziobro: Marzę, by zmieniać świat
- Z Kaczyńskim nie bawił się tylko Ziobro
- Kaczyński utarł nosa Kurskiemu
- Kryzysowe pokusy Lecha Kaczyńskiego
- Kłótnia o Murzyna w łódzkiej Platformie
- Migalski: Kwaśniewska nie ma szans
- Wróbel: Akumulatory ładuję w Radomiu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nie jest tak, że głosy oddane na was są w pewnym sensie zmarnowane? Jesteście członkami słabej frakcji.
Tylko naiwny lub złośliwy może oceniać wagę grupy w europarlamencie jedynie na podstawie ich liczebności. Akurat nasza frakcja może teraz odegrać kluczową rolę przy okazji wyboru Jose
Manuela Barroso. Od 7 czerwca to właśnie my byliśmy bombardowani telefonami i SMS-ami od jego współpracowników. Arytmetyka w europarlamencie jest taka, że bez nas jedyną koalicją, jaką
może stworzyć największa grupa EPP, jest koalicja z socjalistami. Koalicja, która - jak pokazuje doświadczenie - albo szybko się rozjeżdża, albo skutkuje miałkimi kompromisami. Powstanie
naszej grupy umożliwia tworzenie w PE dobrej centroprawicowej większości.
A kiedy polityk PiS zostanie szefem parlamentu europejskiego?
To stanowisko prestiżowe, nie wiąże się z wielką władzą.
Jest jednak symbolem.
Owszem, ale to nam się zarzucało, że uciekamy się do symboli. Tymczasem teraz w symbolikę ucieka PO i Donald Tusk. Dla nas najważniejsze jest być kreatorem koalicji na rzecz korzystnego dla
Polski prawa.
A w Polsce Donald Tusk nie ucieka z fotela premiera. I z tej pozycji ma zamiar kandydować na prezydenta. Jak PiS przyjęło tę decyzję?
Ja sceptycznie podchodzę do tej zapowiedzi, ale jeśli potraktować ją poważnie, to jest to zła wiadomość dla Polski.
A jaka dla samego Lecha Kaczyńskiego?
W listopadzie 2010 roku Donald Tusk może być premierem zużytym, zmęczonym i mniej popularnym. Z punktu widzenia szans Lecha Kaczyńskiego to dobra wiadomość. Natomiast wypowiedź Grzegorza
Schetyny, który ogłasza, że od 8 czerwca zaczyna się kampania prezydencka, w której kandydatem jest urzędujący premier rządu, była fatalna. I groźna.
Powstaje pytanie: czy mając do wyboru decyzje niepopularne, ale konieczne z punktu widzenia dobra państwa, które mogą oddalić Tuska od wymarzonej przez niego prezydentury lub decyzje sprzyjające temu celowi, ale szkodliwe dla Polski, premier nie zdecyduje się właśnie na ten drugi wariant? Przykład budżetu każe przypuszczać, że właśnie tak zrobi.
Wy też się przygotowujecie do walki o reelekcję dla Lecha Kaczyńskiego. Co w niej będzie dla was największym wyzwaniem?
Zmiana nieprawdziwego wizerunku. Trudno będzie go zmienić, ale uważam, że to jest możliwe. Trzeba pokazać prezydenta takim, jakim jest, a nie takim, jakim widzą go PR-owcy Donalda Tuska.
Skoro jest nieprawdziwy, to skąd się wziął?
Pewnie po części z błędów wizerunkowych.
Jak to? Pana przyjaciel Michał Kamiński czuwał w Pałacu nad tym wizerunkiem. Zawiódł?
To nie takie proste. Prezydent musiał podejmować kroki, które wizerunkowo mu się nie przysłużyły, ale które były konieczne ze względu na jego poglądy. Spory na temat polityki zagranicznej
były niekorzystne, jako że szef MSZ Radosław Sikorski należy dziś do najpopularniejszych polityków w tym kraju. Ale to Lech Kaczyński miał rację, nawet jeśli nie budował sobie
wizerunku.
Z kreowaniem wizerunku braci Kaczyńskich zawsze jest problem. Słychać, iż nie chcą poddawać się radom specjalistów od PR. Z którym z braci łatwiej się wam pracuje? A który
częściej was przegania?
Jak wiadomo, są zupełnie różni. Choć muszę powiedzieć, że wczoraj byli u mnie na przyjęciu z okazji mojego wejścia do europarlamentu i byli równie uroczy.
Nie wątpimy. Ale to nie jest to odpowiedź na nasze pytanie.
Ja sądzę, że czasem obaj są zbyt otwarci na rozmaite pomysły. Przy czym nie mówię tylko o swoich pomysłach (śmiech).
W PO trwa już walka o schedę po Donaldzie Tusku. Kto będzie pana zdaniem jego następcą na fotelu premiera?
Jarosław Kaczyński.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!