Nie miejsce jest ważne, ale fakt. W ten sposób premier Ewa Kopacz odpowiada na pytania dotyczące budowy w Warszawie pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej. Część rodzin domaga się, by stanął przed Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu.

Ewa Kopacz mówiła w Sejmie dziennikarzom, że trzeba odpowiedzieć na pytanie, czemu ma służyć wybudowanie i postawienie tego pomnika. - Jeśli ma służyć dobrej pamięci o tych ludziach i okazaniu szacunku dla tych, którzy zginęli, to niezależnie od tego, gdzie będzie stał, to będzie pomnik, pod który będą mogli przychodzić nie tylko ci, którzy mieszkają w Warszawie - podkreśliła.

Dodała, że o lokalizacji monumentu zadecydują władze stolicy. 

CZYTAJ TAKŻE: Pomnik smoleński w Warszawie? Ratusz zabiera głos >>>

Pozytywnie do budowy pomnika odniósł się Bronisław Komorowski. Do prezydenta wpłynął list około 30 rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej w tej sprawie. Zaapelowali o zainicjowanie budowy pomnika upamiętniającego wszystkich, którzy stracili życie 10 kwietnia 2010 roku pod Smoleńskiem. Bronisław Komorowski planuje spotkanie z rodzinami, które prawdopodobnie odbędzie się 20 października.

10 kwietnia 2015 roku minie pięć lat od katastrofy smoleńskiej, w której zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński.