Do odrzucenia prezydenckiego weta - czyli ponownego uchwalenia ustawy - konieczna jest większość trzech piątych głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. W głosowaniu udział wzięło 440 posłów. Za ponownym uchwaleniem ustawy, czyli za odrzuceniem weta, zagłosowało 244 posłów, przeciwko było 180, a 16 osób wstrzymało się od głosu. Większość 3/5 konieczna do ponownego uchwalenia ustawy wynosiła 264 głosy.
To przewidywała nowelizacja Kodeksu postępowania karnego
Obszerna nowelizacja Kodeksu postępowania karnego oraz innych ustaw z 27 lutego odnosiła się do szeregu zagadnień procedury karnej. Zawarto w niej m.in. nowe, odmienne podejście do możliwości stosowania tymczasowych aresztów z powodu tzw. surowości kary. Kolejny aspekt zmian odnosił się do możliwości wykorzystania w postępowaniu karnym tzw. nielegalnych dowodów. W nowelizacji zawarto również zmianę definicji podejrzanego, zgodnie z którą osoba już od momentu zatrzymania w związku z podejrzeniem przestępstwa mogłaby uzyskać status podejrzanego. Inne z licznych zmian nowelizacji dotyczyły kwestii związanych z systemem europejskiego nakazu aresztowania, wykorzystania dowodów, poufności kontaktów podejrzanego z obrońcą, a także terminów na wnoszenie apelacji.
Prezydent zawetował "z troską o bezpieczeństwo"
Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję o zawetowaniu tej noweli 13 marca. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz informował wówczas, że taka decyzja została podjęta przez prezydenta "z troski o bezpieczeństwo obywateli i skuteczność państwa w walce z najgroźniejszą przestępczością". W uzasadnieniu weta wskazywano m.in. na brak jednoznaczności i spójności systemowej niektórych nowych rozwiązań.
Minister Żurek o "działaniach państwa totalitarnego"
Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek stwierdził w piątek, że zawetowana przez prezydenta zmiana nie miała nikogo "chronić", lecz ograniczyć nadużywanie tymczasowego aresztu, uporządkować przepisy i "wzmocnić gwarancje obywatela w starciu z państwem". Jego zdaniem z tego właśnie powodu wokół reformy było "tyle politycznego krzyku". Podczas dyskusji w Sejmie poprzedzającej głosowanie minister sprawiedliwości Waldemar Żurek podkreślił, że nowelizacja KPK proponowana przez rząd jest "efektem prac Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego, wybitnych polskich specjalistów - zarówno profesorów prawa, jak i praktyków". "Musimy mieć świadomość, że przepisy, które zostały wprowadzone w czasach ministra (sprawiedliwości Zbigniewa) Ziobry generują bardzo negatywne konsekwencje. Jedną z tych konsekwencji są przedłużające się areszty oraz łatwość stosowania tego typu środka" - ocenił szef MS. "Ja wiem, żebyście chcieli mieć takie przepisy, żeby wszystkich trzymano w aresztach, tylko wasi posłowie wyjeżdżali do Budapesztu. Tak by było idealnie" - powiedział, zwracając się do zebranych na sali posłów PiS. Dodał, że trzymanie "wszystkich obywateli" w aresztach jest cechą państwa totalitarnego.