Graś, w piątkowej rozmowie w TOK FM, odniósł się w ten sposób do ekshumacji i badań ciał dwóch kolejnych ofiar katastrofy smoleńskiej.
- ocenił rzecznik rządu.
Jak podkreślił, obecne działania prokuratury służą temu, by . - dodał Graś.
Według niego trzeba spokojnie poczekać na prace prokuratury i zakończenie badań szczątków, które zostały ekshumowane. - mówił Graś.
Zwrócił też uwagę, że marszałek Sejmu, wcześniej minister zdrowia
- podkreślił.
Zaznaczył, że mieliśmy do czynienia z katastrofą lotniczą i .
- powiedział Graś.
W poniedziałek i wtorek prokuratorzy wojskowi przeprowadzili w Gdańsku i Warszawie ekshumacje dwóch ofiar katastrofy smoleńskiej. Chodzi o - jak potwierdzili jej bliscy - Annę Walentynowicz i - według informacji medialnych, gdyż prokuratura nie ujawniła personaliów - Teresę Walewską-Przyjałkowską.
W środę syn Anny Walentynowicz Janusz - który widział ciało - powiedział dziennikarzom, że ekshumowane w Gdańsku szczątki nie są ciałem jego matki. Po czwartkowej sekcji zwłok, rodzinna Anny Walentynowicz stwierdziła, że nie przyniosła ona jednoznacznej odpowiedzi co do tożsamości ofiary.
Podczas dokonywania ekshumacji przed bramami cmentarzy w Gdańsku i Warszawie, gromadziło się po kilkadziesiąt osób, wśród których byli również politycy PiS.
Wcześniej w śledztwie dotyczącym katastrofy wojskowa prokuratura dokonała trzech ekshumacji ofiar tragedii. W ubiegłym roku biegli badali szczątki Zbigniewa Wassermanna, zaś w drugiej połowie marca br. specjaliści medycyny sądowej dokonali badań ciał Przemysława Gosiewskiego i Janusza Kurtyki.
Prokuratura wojskowa poinformowała ponadto we wtorek o konieczności dokonania kolejnych czterech ekshumacji ofiar katastrofy smoleńskiej. Są wątpliwości dotyczące określenia tożsamości ciał niektórych ofiar oraz czy ciała nie zostały zamienione.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez prokuratorów obecnych w Rosji tuż po katastrofie smoleńskiej. Zarzuca im m.in., że nie uczestniczyli w sekcjach zwłok ofiar.