Dziennik Gazeta Prawana logo

"Samolot jak zgnieciona w kulkę kartka papieru"

24 stycznia 2008, 21:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lech Kaczyński
Lech Kaczyński/Inne
Ten samolot nie spadł jak kamień. Leciał po mocno skośnym torze, odbił się od nasypu kolejowego. Upadł niedaleko z ogromną siłą - relacjonował Lech Kaczyński, który był w miejscu katastrofy maszyny CASA. Szczątki samolotu prezydent porównał do zgniecionego w kulkę papieru. "Wrażenie jest przygnębiające" - mówił.

"Uderzenie było takie, że są trudności z rozpoznaniem ofiar" - mówił dziennikarzom prezydent tuż po wizycie w lesie, gdzie spadła wojskowa maszyna. W katastrofie zginęło 20 osób - 16 pasażerów i czterech członków załogi. Wśród ofiar są wysocy rangą oficerowie Sił Powietrznych.

Lech Kaczyński powiedział, że tragedia wydarzyła się na niższej wysokości, niż wcześniej informowano - nie na kilkuset, ale kilkudziesięciu metrach. Według prezydenta przyczyn tej katastrofy szybko nie poznamy. Wszystko przez to, że eksperci muszą zgromadzić wiele danych, a potem je zanalizować - tłumaczył Lech Kaczyński.

Prezydent ponownie złożył kondolencje najbliższym ofiar. Zapewnił, że spotka się z poszkodowanymi w ciągu najbliższych dwóch miesięcy, gdy minie pierwszy szok.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj