STEFAN NIESIOŁOWSKI*: To nie jest kwestia wiary. Będzie bardzo trudno, bo decydują o tym tak naprawdę politycy PiS.
To nieprawda. To nie jest kwestia mojego charakteru. Na stanowisko PiS nie godzą się trzy pozostałe kluby. Obarczanie mnie odpowiedzialnością jest nieuczciwe. Przez ostatnie dwa lata
negocjowałem wszystkie uchwały, jakie były w tym Sejmie, i jakoś do tej pory się udawało. Mówienie, że ja komuś przeszkadzam, jest nie fair. Przecież kluby mogą się spotkać bez mojego
udziału. I ja im to w tej chwili proponuję. Niech się spotkają i sami przygotują uchwałę. Jeśli przyniosą mi ją uzgodnioną i podpisaną przez wszystkich, to ja na pewno ją
zaakceptuję.
Nie ma na to zgody pozostałych klubów. Ale ja się na to też nie mogę zgodzić.
Bo to jest nieprawda.
Nie. To była zbrodnia wojenna. Ludobójstwo to jest zagłada narodu. W historii do tej pory były dwa ludobójstwa: Holokaust i wielki głód na Ukrainie. Katyń to było coś innego. Polscy
oficerowie odmówili współpracy z komunistami i zostali zamordowani. Ci, którzy na nią poszli, przeżyli, jak Berling. Poza tym przyjęcie takiego stanowiska miałoby bardzo poważne konsekwencje
polityczne.
*Stefan Niesiołowski, wicemarszałek Sejmu, polityk PO