Dziennik Gazeta Prawana logo

Niesiołowski o zarzutach wobec Sikorskiego: Sprawa dęta i fikcyjna

9 grudnia 2014, 09:16
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Stefan Niesiołowski
Stefan Niesiołowski/PAP Archiwalny
Tygodnik "Wprost" napisał, że marszałek Sejmu Radosław Sikorski, minister zdrowia Bartosz Arłukowicz i wiceszef tego resortu Sławomir Neumann pobierali z Sejmu dziesiątki tysięcy złotych jako zwrot kosztów za używanie prywatnych aut. Poseł PO Stefan Niesiołowski uważa jednak, że sprawa ryczałtów polityków PO jest "dęta i fikcyjna",

Stefan Niesiołowski przypomniał w Jedynce, że prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie rozliczeń Sikorskiego. Zdaniem posła Platformy Obywatelskiej, Prawo i Sprawiedliwość chce wykorzystać publikację "Wprost" do nieuczciwej walki politycznej z PO.

Poseł dodał, że to oskarżyciele powinni udowodnić swoje twierdzenia, a nie oskarżeni swą niewinność. Podkreślił, że gdyby minister Sikorski jeździł na spotkania poselskie służbowym samochodem, zarzucono by mu, że wykorzystuje ten pojazd do celów partyjnych. Ewentualne zmiany przepisów, dotyczących rozliczeń podróży służbowej, powinny więc być wprowadzane ostrożnie. Stefan Niesiołowski powiedział, że prawdziwym oszustwem jest wykorzystywanie przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego publicznych pieniędzy na własną ochronę.

Mówiąc o przygotowanym przez PiS projekcie zmian w ordynacji wyborczej, poseł Niesiołowski powiedział, że głosował przeciwko niemu, gdyż nie chciał ulec szantażowi. PiS twierdził bowiem, że ci, którzy nie poprą projektu, są przeciwko demokracji. Gość Jedynki powiedział, że niebawem zostanie przygotowany lepszy projekt zmian z udziałem prezydenta. Prawdopodobnie jednak nie uda się go wprowadzić w życie przed wyborami prezydenckimi. Poseł dodał, że system wyborczy działał sprawnie przez 25 lat, a problemy przy wyborach samorządowych były spowodowane awarią systemu informatycznego.

Stefan Niesiołowski oświadczył, że planowany na 13 grudnia marsz PiS w Warszawie będzie wymierzony przeciwko demokracji. Dodał, że Prawo i Sprawiedliwość chce na ulicy zmienić wynik wyborów. Próbuje przy tym zawłaszczyć rocznicę wprowadzenia stanu wojennego 13 grudnia. Poseł PO podkreślił, że nie ma żadnych dowodów na sfałszowanie wyborów samorządowych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj