"Jeśli ktoś chce z nami iść, to przedstawimy dobrą propozycję" - zapewnił.

Reklama

W rozmowie z PAP przewodniczący PJN podkreślił, że lista będzie także otwarta na partie nastawione na "wolność w życiu gospodarczym i osobistym". "Będziemy się zwracali do tych grup Polaków, którzy w ten sposób podchodzą do polityki. Wśród nich są także wyborcy partii prawicowych, którzy mają duży dorobek, ale niestety nie znajdują się w parlamencie, ponieważ nie mają pieniędzy na kampanię wyborczą. Nasze listy będą dla nich otwarte" - mówił Kowal.

Przewodniczący tłumaczył, że jego partia pokazała w ostatnich tygodniach, że interesuje się m.in. problemami polskich rodzin oraz osób, które mają kredyty i nie wiedzą, jak je spłacić. "Będziemy rozmawiali z Polakami, a nie z politykami czy byłymi politykami. Jeżeli ktoś chce iść z nami, przedstawimy dobrą ofertę" - zachęcał.

Kowal odniósł się także do wyemitowanego kilka tygodni temu na Litwie telewizyjnego programu reality show, w czasie którego doszło do zerwania przez młodych ludzi tabliczki z polską nazwą ulicy w w Ejszyszkach w rejonie solecznickim.

"Nasza reakcja na tę sytuację powinna być spokojna, ale jednoznaczna. Wzywałbym do nawiązania szczerego dialogu na szczeblu ministerialnym, a także do odnowienia relacji na poziomie społecznym i proponowałbym, aby do tych drugich działań włączyli się byli prezydenci Aleksander Kwaśniewski i Valdas Adamkus" - mówił Kowal.

Reklama

Przewodnicząc zaproponował także powołanie instytucji, która "animowałaby dialog polsko-liewski, prowadziłaby dyskusję historyczną i organizowała wymianę młodzieży".

Kowal przebywał w piątek we Wrocławiu, gdzie m.in. spotkał się z lokalnymi działaczami PJN i przedstawił popieranego przez jego partię kandydata na prezydenta Wałbrzycha.