Dziennik Gazeta Prawana logo

PO chce informacji prezesa IPN o działalności Piotrowicza. Marszałek Kuchciński odmawia

13 grudnia 2016, 11:05
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński (2P) oraz poseł Stanisław Piotrowicz (C) na sali obrad
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński (2P) oraz poseł Stanisław Piotrowicz (C) na sali obrad/PAP
O odroczenie posiedzenia Sejmu we wtorek do godz. 12., aby prezes IPN mógł przedstawić informację na temat działalności posła Stanisława Piotrowicza (PiS) w latach 1978-1989 wnioskował na początku obrad Krzysztof Brejza (PO). Marszałek Marek Kuchciński nie uznał tego wniosku za formalny.

Brejza przekonywał, że prezes IPN powinien przedstawić szczegółową informację m.in. na temat "pomocy Piotrowicza świadczonej opozycjonistom". Jak ocenił, sprawa b. opozycjonisty Antoniego Pikula, jest "sprawą wybitnie bulwersującą".

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński powiedział we wtorek, że nie może uznać wniosku Platformy za wniosek formalny, ponieważ nie dotyczy on porządku obrad Sejmu.

W poniedziałek Piotrowicz odniósł się na konferencji prasowej do zarzutów ws. jego pracy w prokuraturze w l. 80.; powiedział m.in. że "nigdy nie oskarżał opozycjonistów. "Pomagałem opozycjonistom" - zapewnił.

Piotrowicz przyznał, że parafował akt oskarżenia wobec b. opozycjonisty Antoniego Pikula. Podkreślał zarazem, że przygotowany przez niego protokół z przesłuchania Pikula doprowadził do umorzenia postępowania w jego sprawie i do jego wyjścia opozycjonisty na wolność. Antoni Pikul zaprzeczał wcześniej w wypowiedzi dla mediów, że Piotrowicz, jako prokurator w okresie PRL, pomógł mu.

W poniedziałek politycy PO wyrazili oczekiwanie, że prezes PiS Jarosław Kaczyński pozbędzie się natychmiast ze swojego środowiska "takiego człowieka", jak Stanisław Piotrowicz. "Człowiek, który pracował w aparacie opresji, stroi się dzisiaj w piórka obrońcy opozycji" - ocenili.

Z kolei, według Nowoczesnej, Piotrowicz jest niewiarygodny w tym co mówi, nadal nas "buja", dlatego powinien zniknąć z przestrzeni publicznej.

PO złożyła wniosek do komisji etyki poselskiej o ukaranie Piotrowicza. Politycy PO zarzucają mu "kłamliwe" wypowiedzi, dotyczące jego pracy w prokuraturze w czasach PRL. Platforma chce też, aby Piotrowicz złożył mandat poselski. Z kolei Nowoczesna złożyła wniosek o odwołanie Piotrowicza z funkcji szefa sejmowej komisji sprawiedliwości.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj