Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent szachuje rząd własną ustawą

18 marca 2008, 03:58
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Prezydent ma własny projekt ustawy ratyfikacyjnej
Prezydent ma własny projekt ustawy ratyfikacyjnej/Inne
Nieoczekiwany zwrot w grze o traktat lizboński: prezydent zapowiedział zgłoszenie własnego projektu ustawy ratyfikacyjnej. PiS się cieszy, bo mają się w nim znaleźć zapisy, których się domaga. Ruch Lecha Kaczyńskiego krytykują za to PO i PSL. Ale prezydent ostrzega: jeśli Sejm nie przyjmie ustawy zezwalającej mu na podpisanie unijnego dokumentu, to cały traktat trafi do kosza - pisze DZIENNIK.

O inicjatywie Lecha Kaczyńskiego szefowie klubów parlamentarnych dowiedzieli się na wieczornym spotkaniu w Pałacu Prezydenckim. Niemal równocześnie poznali ją widzowie telewizji publicznej, która nadała orędzie głowy państwa.

W swoim projekcie ustawy Lech Kaczyński przewiduje, że wycofanie się z zastrzeżeń do Karty praw podstawowych i z mechanizmu z Joaniny nie będzie możliwe bez zgody dwóch trzecich Sejmu i Senatu, prezydenta i rządu.

Prezydent uzasadnia, że odstąpienie od tych zapisów może doprowadzić do narzucenia Polsce przez Unię Europejską legalizacji związków homoseksualnych, a także sprowokować pozwy o zwrot nieruchomości Niemcom wysiedlonym w wyniku drugiej wojny światowej.

"Jako prezydent nie mogę zgodzić się na dobrowolną i nieuzasadnioną degradację naszego kraju w Unii" - uzasadniał swoją decyzję. Co więcej, jak dowiedział się DZIENNIK, już podczas spotkania w zeszłym tygodniu Lech Kaczyński zapowiedział liderom sejmowych ugrupowań, że jeśli parlament nie przyjmie ustawy ratyfikacyjnej, to cały traktat trafi do kosza. I będzie to równoznaczne z odrzuceniem go przez Polskę. A więc automatycznie przez całą Unię Europejską. Wczoraj ponownie prezydent przestrzegał przed lekceważeniem jego głosu.

"Pamiętajcie, że w grze o traktat jest osoba prezydenta wybrana w demokratycznych wyborach i ta osoba nie musi na wszystko się zgodzić" - miał powiedzieć Lech Kaczyński w trakcie spotkania w pałacu.

Z rozmowy z prezydentem zadowolony był jedynie Przemysław Gosiewski, szef klubu PiS. Platforma była zirytowana prezydenckim pomysłem na kompromis.

"Ta inicjatywa pokazuje, że Lech Kaczyński jest po stronie LPR i Samoobrony - sił, które jeszcze do niedawna kontestowały naszą obecność w Unii" - mówi szef klubu PO Zbigniew Chlebowski. Podobnie wypowiada się LiD.

"Prezydent wchodzi w rolę obrońcy PiS, zamiast bronić interesu ogółu społeczeństwa i jak najszybciej ratyfikować traktat. Trzeba przeciąć to w zarodku i zdecydować o referendum" - powiedział DZIENNIKOWI Wojciech Olejniczak.

Nawet PSL nawołujące do porozumienia z PiS w sprawie traktatu jest spotkaniem u prezydenta rozczarowane. "Kompromis nie może polegać na tym, że wszyscy przyjmą zdanie PiS" - wyjaśnia szef klubu PSL Stanisław Żelichowski.

Projekt prezydenckiej ustawy ma dziś wpłynąć do Sejmu. Ale jakie będą jego losy, trudno przewidzieć. Nie wiadomo też, jak wpłynie on na prace nad rządową ustawą ratyfikacyjną, nad którą dzisiaj mają ponownie debatować posłowie. PO chce, by została przyjęta przez parlament jak najszybciej. To może być trudne, bo tu liczą się nawet pojedyncze głosy. Oprócz posłów PO, PSL i LiD musi ją poprzeć co najmniej 6 parlamentarzystów PiS. Podobny efekt może dać nieobecność 10 przedstawicieli tej formacji podczas głosowania.

Czy PiS pęknie w tej sprawie? Wielu posłów nie kryje, że ma poważny dylemat. Zbigniew Religa już zapowiedział, że zagłosuje za traktatem. Ale liderzy PiS grożą ostrymi sankcje za złamanie dyscypliny.

"Niech nikt nie liczy, że klub PiS się złamie. Wolimy teraz powiedzieć nie, niż ośmieszyć się za dwa lata, jak PO zrezygnuje z Joaniny i powie: przecież daliście nam wolną rękę w Sejmie" - tłumaczy Przemysław Gosiewski.

Platforma nie daje jednak za wygraną. Jeśli rządowa ustawa nie przejdzie w Sejmie, partia Donalda Tuska zapowiada referendum. I nie zgadza się z opinią Lecha Kaczyńskiego, że nieuchwalenie ustawy oznacza faktyczne odrzucenie traktatu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj