Prokurator Andrzej Seremet urzęduje w nowej siedzibie, w Warszawie przy ul. Rakowieckiej, od połowy lipca. Okazały budynek wynajmuje od Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. Problem w tym, że jednocześnie co miesiąc płaci on czynsz za opuszczony już budynek na warszawskiej Ochocie, przy ulicy Barskiej. Stawka czynszu jest wyrażona w euro, ale średnio było to w 2013 roku około 94 zł za metr kwadratowy czyli 662 tysiące złotych miesięcznie.
- argumentuje w specjalnym komunikacie Biuro Prokuratora Generalnego.
Co ciekawe, gdy przed dwoma tygodniami skierowaliśmy pytania w tej sprawie do rzecznika prasowego Mateusza Martyniuka nie udzielił nam odpowiedzi. Jednak na stronie internetowej prokuratury generalnej pojawiło się obszerne oświadczenie zaczynające się od słów:
Pośpieszna przeprowadzka do nowych pomieszczeń oznacza, że do końca roku za pusty już biurowiec Prokuratura Generalna zapłaci około 3,6 miliona.
Jak przeprowadzkę argumentuje szefostwo prokuratury? Z komunikatu wynika, że budynek przy Barskiej był niemal dwukrotnie zbyt mały wobec potrzeb. Teraz czynsz, za 12 tysięcy metrów powierzchni będzie wynosił niemal dokładnie tyle samo co wcześniej za 7 tysięcy przy ul. Barskiej.
W 2009 roku taką umowę z prywatną spółką wynegocjował ówczesny dyrektor generalny ministerstwa sprawiedliwości Wojciech Kijowski. Co ciekawe dziś pełni on funkcję dyrektora generalnego w jeszcze ważniejszym urzędzie: Ministerstwie Spraw Wewnętrznych.
- mówi nam jeden z prokuratorów.
Jak sprawdziliśmy stawka czynszu, który otrzymywała i będzie otrzymywać do końca roku firma "Meratronik" faktycznie należy do wygórowanych.
- komentuje Jarosław Strzeszyński z Instytutu Analiz Monitor Rynku Nieruchomości.
Według oświadczenia prokuratura generalnego dalsze urzędowanie przy ul. Barskiej i tak wiązało się z dodatkowymi kosztami.
- argumentują prokuratorzy.