Celem unijnego szczytu jest omówienie postępów w wypełnianiu przez państwa członkowskie zobowiązań w zakresie walki z kryzysem migracyjnym. Chodzi zarówno o współpracę z krajami trzecimi, w tym z Turcją, działania na rzecz rozmieszczania uchodźców z Grecji i Włoch na terenie innych krajów, jak i wspieranie agencji zajmujących się migrantami czy uszczelnianie granic zewnętrznych Wspólnoty.
Na razie państwa członkowskie są dalekie od realizacji złożonych obietnic. Zwlekają przede wszystkim z pomocą finansową. Mają także zaległości w przygotowywaniu miejsc dla migrantów, których zamierzają przyjąć, czy też z wysyłaniem dodatkowego personelu, który miałby pomóc unijnym agencjom. Ponadto niektóre kraje - zmagające się z dużym napływem uchodźców - zaczęły wprowadzać kontrole graniczne wewnątrz Unii, co stawia pod znakiem zapytania istnienie strefy Schengen.
- napisał Donald Tusk w liście do przywódców. Podkreślił, że jeśli Unia chce uniknąć "najgorszego", musi przyspieszyć swoje działania. Już w zeszłym tygodniu szefowie Rady i Komisji Europejskiej wspólnie wezwali państwa członkowskie do wypełniania zobowiązań podjętych w związku z kryzysem migracyjnym.
If we are to avoid the worst we must speed up our actions. I call informal #EUCO on #RefugeeCrisis in Valletta 12/11 https://t.co/CLMgylhF4J
— Donald Tusk (@eucopresident) listopad 3, 2015