Dziennik Gazeta Prawana logo

Proces lustracyjny pracownika IPN. Woził autem esbeków

26 października 2012, 14:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Proces lustracyjny pracownika IPN. Woził autem esbeków
Shutterstock
Pracownik referatu ochrony Instytutu Pamięci Narodowej zataił w oświadczeniu lustracyjnym, że w latach 1989-1990 r. służył w organach bezpieczeństwa PRL na stanowisku milicjanta, kierowcy w sekretariacie SB - uznał pion lustracyjny IPN i wystąpił do sądu o jego lustrację.

Oddziałowe biuro lustracyjne IPN w Katowicach skierowało do Sądu Okręgowego w Katowicach wniosek o wszczęcie postępowania lustracyjnego wobec Jacka Spyry oraz o wydanie orzeczenia stwierdzającego, że złożył on niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne - podano w piątek na stronach internetowych IPN.

Według IPN Spyra składał oświadczenie lustracyjne jako ówczesny pracownik referatu ochrony IPN. W oświadczeniu lustracyjnym (które składają wszyscy pracownicy IPN) napisał, że nie pracował, nie pełnił służby i nie był współpracownikiem organów bezpieczeństwa PRL.

Według komunikatu IPN w toku przeprowadzonego postępowania ustalono - na podstawie akt osobowych funkcjonariusza MO - że od 1 listopada 1989 r. do 15 stycznia 1990 r. pełnił on służbę na stanowisku milicjanta-kierowcy w sekretariacie SB. IPN podkreśla, że podlegało to obowiązkowi ujawnienia w oświadczeniu lustracyjnym.

W piątek Sąd Okręgowy w Warszawie kontynuował z kolei proces lustracyjny Ireny G. - zwolnionej dyscyplinarnie urzędniczki działu kadr IPN, której pion lustracyjny zarzucił kłamstwo lustracyjne. Według IPN od kwietnia 1987 do grudnia 1989 r. miała ona współpracować z SB, gdy była zastępcą kierownika wydziału społeczno-administracyjnego Urzędu Dzielnicowego Warszawa Praga-Północ.

- mówiła G. w sądzie. Jej zdaniem większość dokumentów o jej rzekomej współpracy zostało sfabrykowanych. Sprawę odroczono do 24 stycznia 2013 r. Zeznań unika b. chorąży SB Tadeusz M., który miał być tzw. oficerem prowadzącym; - sąd polecił, by pion lustracyjny IPN odnalazł go, zbadał stan zdrowia i przesłuchał.

Proces lustracyjny kończy się albo oczyszczeniem danej osoby, albo stwierdzeniem jej kłamstwa lustracyjnego - co pociąga za sobą obligatoryjny zakaz pełnienia funkcji publicznych, który sąd ustala na okres od 3 do 10 lat.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj