Drażnienie się z Rosją to fatalny pomysł
25 listopada 2008Prezydent Lech Kaczyński nie po raz pierwszy dowiódł światu swojej odwagi. Kilka miesięcy temu nazwał tchórzem wojskowego pilota, który nie chciał lądować prezydenckim samolotem w niespokojnej Gruzji i w trosce o bezpieczeństwo głowy państwa poleciał do Azerbejdżanu. W niedzielę zaś wybrał się na tajemniczą, nieuzgodnioną wcześniej wyprawę na pograniczne osetyjskie - pisze w DZIENNIKU Monika Olejnik.