Dziennik Gazeta Prawana logo

Niesiołowski nie będzie ukarany. PO chroni porywczego posła

14 maja 2012, 08:55
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Za okrzyk "Won stąd!" rzucony do dziennikarki przed Sejmem Stefan Niesiołowski nie będzie ukarany. "On łatwo się denerwuje" - tłumaczy swego kolegę szef klubu PO Rafał Grupiński.

- tłumaczył w TVN24 Rafał Grupiński, szef klubu PO.

- uważa Grupiński.

Co wydarzyło się w piątek przed Sejmem? Dziennikarka i dokumentalistka Ewa Stankiewicz podeszła do Stefana Niesiołowskiego z kamerą. Poprosiła o wypowiedź, jednak Stefan Niesiołowski odparł, że nie będzie z nią rozmawiał. Dziennikarka nie odpuszczała, więc poseł PO najpierw zagroził, że rozbije jej kamerę, a potem gwałtownie próbował zasłonić obiektyw. - - krzyczał.

ZOBACZ ZACHOWANIE STEFANA NIESIOŁOWSKIEGO
Wideo nagrane przed Sejmem >>>

Po tym incydencie Adam Hofman z PiS zażądał wyrzucenia Niesiołowskiego z PO i zapowiedział, że jego partia doniesie na porywczego posła do prokuratury.

PO jednak nie ma jednak zamiaru go karać. Rafał Grupiński stwierdził, że zachowanie Stefana Niesiołowskiego było usprawiedliwione.

Poseł nie straci ani legitymacji partyjnej, ani stanowiska szefa sejmowej komisji obrony.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN24
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj