Bostończycy, którzy mogą teraz już bez obaw wyjść z domów, szczególnie mieszkańcy dzielnicy Watertown, gdzie rozegrały się ostatnie etapy tragedii, chcą zobaczyć łódź, w której został złapany drugi ze sprawców zamachów - Dżochar Carnajew.

Tłumy przybywają do domu Dave'a Henneberry'ego na Franklin Street. W relacjach telewizyjnych widać tam tłumy miejscowych i turystów, które przechodzą obok żółtych taśm z napisami "Linia policyjna, proszę nie przekraczać" ogradzających łódź.

Właściciel łodzi na razie nie pokazuje się publicznie, a jednostka jest dowodem w sprawie przeciwko braciom Carnejewom. Sąsiedzi Dave'a Henneberry'ego mówią, że jest on nadal w szoku po piątkowych wydarzeniach u siebie na podwórku. To on poinformował policję o tym, że plandeka przykrywająca jego łódź jest naruszona i są na niej ślady krwi. Potem okazało się, że właśnie tam ukrywa się drugi z podejrzanych o dokonanie zamachów na mecie bostońskiego maratonu.

Dżochar Carnajew był ścigany od poniedziałku. Poddał się po strzelaninie i negocjacjach z policją.

Dave Henneberry podobno nie jest zadowolony z faktu zniszczenia jego łodzi, o którą dbał i którą traktował jak swoje dziecko. Na Facebooku już rozpoczęto akcję na rzecz kupienia mu nowej łodzi.