Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

"Kupcy mieli w boksach maczugi i kamienie"

2009-07-21 | Ostatnia aktualizacja: 02:37 | Komentarze: 0 | skomentuj
"Kupcy mieli w boksach maczugi i kamienie"

"Kupcy mieli w boksach maczugi i kamienie" Fot. MAKSYMILIAN RIGAMONTI / Inne

"Agresja kupców, zadymiarzy, pseudokibiców była większa niż wszyscy się spodziewali" - tak Hanna Gronkiewicz-Waltz odpowiedziała na pytanie, czy zajęcie hali Kupieckich Domów Targowych musiało zamienić się w regularną bitwę. Prezydent Warszawy zagroziła także, że jeśli ktoś włamie się do hali, to będzie miał do czynienia nie z komornikiem, a z prokuratorem.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"W tej chwili każdy akt oznacza włamanie się do tego, co przejęliśmy. Jeśli ktoś się tam włamie, będzie miał do czynienia z prokuratorem, nie z komornikiem, nie ze mną" - powiedziała Gronkiewicz-Waltz z TVN24. Podkreśliła, że wejście do hali byłoby naruszeniem kodeksu karnego.

>>> Policja w KDT: za późno i za słabo

Prezydent stolicy zapewniała też, że sprawie bitwy pod KDT nie ma sobie nic do zarzucenia. Tłumaczyła, że zwlekała z wystąpieniem, by nie dolewać oliwy do ognia i nie prowokować. Tak samo uzasadniała to, że policja pojawiła się na miejscu dopiero po kilku godzinach starć.

>>> Prezydent przeciw użyciu siły pod KDT

Poza tym, jak dodała, nikt nie spodziewał się, że sprawa przybierze aż tak dramatyczny obrót. "Agresja zadymiarzy rzeczywiście była większa, niż się wszyscy spodziewali. Zarząd KDT jeszcze pchał, prowokował kupców. Wiemy, że płyty chodnikowe były w przygotowane w boksach" - stwierdziła prezydent stolicy.

>>> Kibole walczyli z policją w Warszawie

To ma być - jej zdaniem - jednym z dowodów na brak dobrej woli ze strony kupców. "Wiedzieli, że dziś rano przyjdzie komornik, który jest władzą sądową, a sąd przyznał nam rację. Nie chcieliśmy ich prowokować i demonstrować siły. Można było to załatwić pokojowo i dlatego policja początkowo nie interweniowała" - powiedziała Gronkiewicz-Waltz.

I dodała, że nie można było zwlekać z egzekucją komorniczą, bo w miejscu hali KDT ma znajdować się łącznik między pierwszą i drugą linią metra. A nim ruszy budowa, trzeba jeszcze rozebrać budynek. "Rozbiórka sąsiedniego Marc Polu trwała siedem miesięcy" - zaznaczyła Gronkiewicz-Waltz. Potem nad stacją metra ma stanąć muzeum. Stolica dostała na te inwestycje trzy miliardy euro z unijnych funduszy. Nie możemy czekać - przekonywała prezydent.

czytaj dalej

magbir
Źródło: dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «