"Kupcy mieli w boksach maczugi i kamienie"
"Agresja kupców, zadymiarzy, pseudokibiców była większa niż wszyscy się spodziewali" - tak Hanna Gronkiewicz-Waltz odpowiedziała na pytanie, czy zajęcie hali Kupieckich Domów Targowych musiało zamienić się w regularną bitwę. Prezydent Warszawy zagroziła także, że jeśli ktoś włamie się do hali, to będzie miał do czynienia nie z komornikiem, a z prokuratorem.
- Kibole walczyli z policją w Warszawie
- Po co kupcy zabrali dzieci do KDT
- Walka o halę KDT. Minuta po minucie
- Prezydent Warszawy: Czas rozmów się skończył
- "Bitwa o KDT to wina Kaczyńskiego"
- Kupcy z KDT od jutra mogą odbierać towar
- Pseudokibice nie wejdą na stadion
- PO o kupcach: To zwykli awanturnicy
- 19 osób z zarzutami po bitwie pod KDT
- Frasyniuk: Bitwa o KDT szkodzi Platformie
- Lewica broni kupców: To niedopuszczalne
- Komornicy: To wszystko wina policji
- Kupcy nie odpuszczają i znów są pod halą
- Rosjanie uratują blaszaki z Placu Defilad
- Szef kupców dziękuje kibolom za wsparcie
- Prezydent przeciw użyciu siły pod KDT
- 35 osób w szpitalu po bitwie o halę KDT
- PiS: Platforma pokazała prawdziwą twarz
- Graś: Nie ma podstaw, by oskarżać rząd
-
Bitwa o KDT-nowe zdjęcia
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"W tej chwili każdy akt oznacza włamanie się do tego, co przejęliśmy. Jeśli ktoś się tam włamie, będzie miał do czynienia z prokuratorem, nie z komornikiem, nie ze mną" - powiedziała Gronkiewicz-Waltz z TVN24. Podkreśliła, że wejście do hali byłoby naruszeniem kodeksu karnego.
>>> Policja w KDT: za późno i za słabo
Prezydent stolicy zapewniała też, że sprawie bitwy pod KDT nie ma sobie nic do zarzucenia. Tłumaczyła, że zwlekała z wystąpieniem, by nie
dolewać oliwy do ognia i nie prowokować. Tak samo uzasadniała to, że policja pojawiła się na miejscu dopiero po kilku godzinach starć.
>>> Prezydent przeciw użyciu siły pod KDT
Poza tym, jak dodała, nikt nie spodziewał się, że sprawa przybierze aż tak dramatyczny obrót. "Agresja zadymiarzy rzeczywiście była większa, niż się wszyscy spodziewali.
Zarząd KDT jeszcze pchał, prowokował kupców. Wiemy, że płyty chodnikowe były w przygotowane w boksach" - stwierdziła prezydent stolicy.
>>> Kibole walczyli z policją w Warszawie
To ma być - jej zdaniem - jednym z dowodów na brak dobrej woli ze strony kupców. "Wiedzieli, że dziś rano przyjdzie komornik, który jest władzą sądową, a sąd przyznał nam rację. Nie chcieliśmy ich prowokować i demonstrować siły. Można było to załatwić pokojowo i dlatego policja początkowo nie interweniowała" - powiedziała Gronkiewicz-Waltz.
I dodała, że nie można było zwlekać z egzekucją komorniczą, bo w miejscu hali KDT ma znajdować się łącznik między pierwszą i drugą linią metra. A nim ruszy budowa, trzeba jeszcze rozebrać budynek. "Rozbiórka sąsiedniego Marc Polu trwała siedem miesięcy" - zaznaczyła Gronkiewicz-Waltz. Potem nad stacją metra ma stanąć muzeum. Stolica dostała na te inwestycje trzy miliardy euro z unijnych funduszy. Nie możemy czekać - przekonywała prezydent.
czytaj dalej






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!