Jeśli nie Beenhakker, to kto?
17 czerwca 2008Tak jak w poważnym klubie trenera rozlicza się w dłuższej perspektywie, tak Leo Beenhakker powinien pozostać selekcjonerem przynajmniej do wyznaczonego kontraktem roku 2010. Jeśli czyjaś głowa musi polecieć, to w PZPN, a nie w reprezentacji. Beenhakker wycisnął z polskiej piłki tyle, ile się dało - pisze w DZIENNIKU Michał Karnowski.