Traktat nie taki straszny, jak go malują
11 kwietnia 2008, 02:08
Kiedy słuchałam dyskusji polityków na temat ratyfikacji traktatu z Lizbony, nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że żaden z nich zapewne nie przeczytał, a jeśli nawet przeczytał, to nie zrozumiał dokumentu, o którym mówi. Przytaczane argumenty - zarówno na "tak", jak i na "nie" - skupiały się na niewielkim i mało istotnym wycinku materii traktatu, poza sferą rozważań pozostawiając jego najważniejsze i najbardziej rewolucyjne rozwiązania - pisze w DZIENNIKU socjolog Jadwiga Staniszkis.