Prezydent, wchodząc w konflikt z lekarzami, może tylko stracić
11 stycznia 2008, 00:56
Zwołanie na najbliższy poniedziałek Rady Gabinetowej przez prezydenta jest z jego strony ruchem co najmniej zaskakującym. Owszem, czas już najwyższy, by zwołać na przykład Radę Bezpieczeństwa Narodowego i rozpocząć poważne rozmowy na temat tarczy antyrakietowej, ale zbieranie Rady Gabinetowej dlatego, że tak sobie życzy Ogólnopolski Związek Lekarzy, jest co najmniej zaskakujące - pisze w DZIENNIKU publicystka Radia Zet, Monika Olejnik.