Dziennik Gazeta Prawana logo

Wojna polsko-polska na szczycie NATO

5 kwietnia 2009, 21:08
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Takiej awantury w wojnie polsko-polskiej nie było od finiszu rozmów w sprawie tarczy antyrakietowej. Platforma zapowiada postawienie prezydenta przed Trybunałem Stanu, a sam szef klubu PO Zbigniew Chlebowski sugerował, że Lech Kaczyński był nietrzeźwy podczas szczytu NATO.

Wszystko stało się po tym, jak nasz . "Nie stać nas na takie błędy" - oskarżył Lecha Kaczyńskiego Donald Tusk. "Nie było stanowiska rządu, bo zamiast polityki jest tutaj tylko PR, reklama i marketing" - odciął się prezydent.

>>> "Dwa zdania Sikorskiego to nie instrukcja"

Dotąd plotki o zarezerwowane były dla polityków pokroju Palikota. W niedzielę w Radiu Zet takiej argumentacji użył . "Prezydent powinien być w pracy trzeźwy" - mówił. I opowiedział, że w sobotę godzinę po północy Lech Kaczyński przez szefa kancelarii premiera Tomasza Arabskiego próbował skontaktować się z premierem. - dodał Chlebowski, nawiązując do słynnej bełkotliwej wypowiedzi Gosiewskiego.

>>> "Prezydent powinien być w pracy trzeźwy"

"Z jakiegoś powodu o pierwszej w nocy, więc niech pan się zajmie kondycją własnego szefa" - odciął się Adam Bielan z PiS.

Jednak na tym się nie skończyło. "Decyzja dla mnie jest jednoznaczna: takie postępowanie prezydenta prowadzi do prostego wniosku przed Trybunał Stanu, bo to, co robi, to demolowanie polityki zagranicznej polskiego rządu" - powiedział Chlebowski.

Skąd ten zarzut? Premier oraz szefowie MSZ i MON twierdzą, że . Mieliśmy odwlekać decyzję o wyborze nowego sekretarza generalnego, a w zamian za to uzyskać obietnicę realizacji naszych postulatów. Ale też w samym rządzie nie ma jedności stanowisk. Radosław Sikorski twierdzi, że nie chodziło o jego ambicje objęcia funkcji szefa Paktu. Premier - wręcz przeciwnie. "Prezydent poparł innego kandydata niż popieranego przez rząd" - grzmiał na obradach rady krajowej PO.

>>> "Prezydent oddał ten mecz walkowerem"

Czy Polska rzeczywiście , czy nie? Premier twierdzi, że tak. "Dość dużo śmiałości trzeba mieć, aby twierdzić, że nie wiadomo było, że wspierane były aspiracje ministra Sikorskiego, jeśli chodzi o funkcję sekretarza generalnego NATO" - powiedział w sobotni wieczór we Wrocławiu. Dodał, że prezydent musiał mieć pełną jasność co do stanowiska rządu w tej sprawie.

Czy miał? Lech Kaczyński twierdzi, że nie. "Trudno instrukcją nazwać . Trudno też używać słowa <instrukcja> w odniesieniu do prezydenta" - mówił na sobotniej konferencji w Strasburgu. I choć zapewniał, że unika konfrontacji, . "Chodziło o PR-owski zamysł drugiej strony: jeśli przedłużę sprawę, będę znów tym rozbijaczem. A jeśli Rasmussen zostanie sekretarzem generalnym, to też źle, bo nie przedłużyłem sprawy" - mówił już w niedzielę prezydent. Tłumaczył, że ta pułapka była prosta "jak konstrukcja cepa".

>>> Rząd chciał wrobić prezydenta?

W niedzielę rano . Tym razem , który miał być instrukcją dla prezydenta. "Nazywa się <sugestia>, bo - tłumaczył Sikorski. Ale z dokumentu wynikało, że , gdyby Barack Obama próbował wymusić decyzję przez aklamację. Gdyby było inaczej, prezydent miał jedynie zabrać głos po protestującej przeciw Duńczykowi Turcji. Tego nie zrobił. W sobotę, po wycofaniu się Turcji z protestu, Rasmussen został szefem NATO .

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj